Monia D.

Pierwsza sesja z Moniką mi się bardzo podobała więc nic dziwnego że od razu się umówiliśmy na następną. Tym razem zamiast pleneru było studio… no dobra powiedzmy „studio” bo to mój pokój gościnny zaadaptowany na potrzeby sesji. Ale daje radę co nie? 😀 Mam na myśli „studio” nie siebie 😀

 

MoniaD

 MoniaD

MoniaD

MoniaD

 MoniaD

MoniaD

MoniaD

MoniaD

MoniaD

MoniaD

MoniaD