Paulina plenerowo dla odmiany :-)

Obiecałem Paulinie że tym razem coś napiszę o zdjęciach… a więc piszę 🙂 Była to moja pierwsza sesja plenerowa w tym sezonie, i jak na razie jedyna ;). Miejscówkę znalazła Paulina, jak zwykle niezawodna w tym względzie. Standardowo też odwiedziliśmy Przecław i okolice – po co się gdzieś szwędać daleko jak na miejscu jest gdzie fotografować. Niestety miejscówka która na zdjęciach wydawała się  bardzo obiecująca w rzeczywistości już tak fajnie nie wyglądała. Ale co to dla nas, przecież nie może być porządnej sesji bez improwizacji i radzenia sobie w sytuacjach bez wyjścia :d Tak więc mamy tutaj zdjęcia na polu rzepaku… bez kwitnącego rzepaku 🙂 Z kwitnącym, pięknym, żółtym rzepakiem to każdy potrafi 😛 Aha, no i jeszcze nieba „nie było” w ogóle tego dnia 😉   Mam też wersje czarno-białe bo jakoś tak ostatnio coraz bardzie lubię. Po „obcykaniu” już całego pola rzepaku poszliśmy na polną drogę, która to według zapewnień Google miała być malowniczo z obu stron okolona wodą… ale nie była. Lustro wody było jakieś dwa metry poniżej poziomu drogi więc pozostałe zwykła polna droga i z malowniczości nici. Ale chyba nam co nieco fajnych zdjęć wyszło co nie? Czy nie wyszło?  😉 No i oczywiście czarno-białe […]